Biznes w internecie kusi wielu, ponieważ rzeczywistość wirtualna wydaje się idealnym miejscem do znalezienia wielu klientów przy jednoczesnym ograniczaniu wydatków na prowadzenie działalności gospodarczej. Jeżeli do tego udałoby się otrzymać dotacje unijne rzędu kilkuset tysięcy złotych, to czego początkujący biznesmen może chcieć więcej? A jednak przykład niejednego, a wielu firm internetowych, pokazuje że sukces w sieci wcale nie jest pewniakiem. Nawet mimo skorzystania z funduszy strukturalnych.

Pusta baza użytkowników

Brak zainteresowania użytkowników w przypadku wielu internetowych biznesów nie był początkowo problemem. Dobra reklama i spore dofinansowanie ze środków publicznych zrobiły swoje. Jednak w pewnym momencie coś zaczęło się psuć. Historia już zamkniętych lub właśnie dogorywających firm jest często podobna. Zaczęło się od dobrego pomysłu, którym udało się przekonać nie tylko klientów, ale również urzędników przydzielających dotacje. Jednak z dobrych założeń nie wynikło wiele konkretów. Podmiotom tym zabrakło umiejętności utrzymania zainteresowania ze strony klientów. Wiele z tych firm zaniedbało rozwój i poszerzanie oferty. Nie szły z duchem czasu i nie wykazywały wystarczającego zainteresowania potrzebami użytkowników. W konsekwencji ich bazy klientów świeciły pustkami lub w najlepszym razie były zbyt skromne, aby utrzymać firmę na rynku. Marketing oparty na pustych obietnicach się nie sprawdził.

Tak wiele pomysłów

Wśród internetowych firm, które otrzymały naprawdę pokaźne dotacje unijne, można znaleźć podmioty o bardzo zróżnicowanym profilu. Niektóre strony internetowe miały łączyć ludzi wyznających podobne wartości czy preferujących określone formy spędzania wolnego czasu. Nie zabrakło witryn stawiających sobie za cel edukowanie młodego pokolenia i wspieranie uczniów w przygotowaniach do egzaminów. Bardzo popularne były również strony, zamieszczające różnego rodzaju ogłoszenia.
Marne zamienniki dobrze zapowiadających się serwisów

Już za chwilę minie dekada od momentu, w którym pierwsze startupy otrzymały finansowe wsparcie unijne. Zdecydowanej większości już nie ma na rynku. Wpisując ich nazwy, użytkownik sieci zostanie przekierowany na stronę, gdzie znajdzie mglistą zapowiedź powrotu lub informację o przerwie technicznej. Pod wieloma adresami znajdują się strony bardzo marnej jakości. Od dawna nikt tam niczego nie opublikował, a nawet jeśli to tematyka materiałów znacząco odbiega od początkowych założeń serwisu.

Pozytywne wyjątki oraz perspektywy na przyszłość

Przedstawione powyżej informacje pokazują raczej ponury obraz e-biznesów w Polsce. Warto jednak zwrócić uwagę, że niektórym firmom udało się nie tylko utrzymać na rynku, ale również odnieść znaczący sukces. Te biznesy funkcjonują, ponieważ otrzymały finansowe wsparcie na początku swojej działalności. Zatem część pieniędzy z niemal stu milionów wydanych na rozwój innowacyjności okazała się dobrą inwestycją. Warto na przykładzie tych dobrze prosperujących, choć nielicznych, firm wyciągnąć wnioski. I w przyszłości o wiele ostrożniej rozpatrywać wnioski o dotacje.

(140)

Podziel się:
Tweet about this on TwitterShare on FacebookShare on Google+