Pojęcie inflacji jest powszechnie znane. Liczne przeprowadzone ankiety wyraźnie pokazują jednak, że nie wszyscy Polacy potrafią je poprawnie zdefiniować. Często także nie do końca jasne jest, jaki wpływ ma ona na nasze życie codzienne.

Inflację możemy zdefiniować jako wzrost przeciętnego poziomu cen. Zazwyczaj w polskich warunkach jest ona na poziomie kilku procent, co oznacza, że przy inflacji wynoszącej 3% rocznie za ten sam towar lub usługę po upływie roku zapłacimy 3% więcej. W historii Polski zdarzały się okresy, w których mieliśmy do czynienia z hiperinflacja na poziomie bliskim nawet 600% w 1990 roku. Zjawisko to ma miejsce w wypadku całkowitego załamania finansowego kraju. W Polsce na szczęście udało się je opanować, obniżając poziom inflacji od 2000 roku do poziomu poniżej 5%. Jego skutkiem była przeprowadzona w 1995 roku denominacja.

Zjawiskiem przeciwnym do inflacji jest deflacja, czyli wzrost wartości pieniądza. Przez kilka ostatnich miesięcy mieliśmy właśnie do czynienia w Polsce ze wspomnianym zjawiskiem przeciwnym. Jednak od początku 2017 znów dała o sobie znać inflacja. Co to dla nas oznacza w praktyce?
Teoretycznie największymi wygranymi wystąpienia inflacji są dłużnicy. Kwota, którą kiedyś pożyczyli w banku obecnie zwyczajnie będzie mniej warta. Należy jednak zwrócić uwagę, że wraz ze wzrostem inflacji, w górę mogą iść także wynagrodzenia – lecz to bardzo optymistyczne założenie. Praktyka niestety bardzo często dowodzi, iż pracodawcy nie przykładają wagi do zjawiska inflacji, nie waloryzując tym samym rokrocznie wynagrodzeń swoich pracowników.

Wielkie instrumenty do kształtowania poziomu inflacji ma oczywiście Bank Centralny. Podstawowy parametr, który może on kształtować to oczywiście stopy procentowe. Ich poziom ma realne przełożenie na oprocentowanie lokat i inflację. Celem Banku Centralnego jest w miarę możliwości utrzymywanie inflacji na poziomie około 2,5%.

Poziom inflacji ma także bezpośrednie przełożenie na nasze oszczędzanie. Przykładowo – jeśli inflacja jest na poziomie 3%, a oprocentowanie lokaty wynosi 5% w skali roku, to realnie zyskujemy różnicę pomiędzy tymi dwoma wartościami, czyli 2%. Jest to oczywiście analiza uproszczona, bo od zysku z lokaty musimy odjąć jeszcze podatek Belki w wysokości 19% od wartości zarobionych pieniędzy.

Dobrym sposobem na ochronę oszczędności przed inflacją jest lokowanie naszych środków w nieruchomości, antyki, biżuterię lub surowce. Takie działania wymagają zazwyczaj jednak nieco większej wiedzy z zakresu ekonomii i finansów. Kolejny sposób to inwestowanie na giełdzie papierów wartościowych.
Tam jednak oprócz dużych umiejętności spekulacyjnych potrzebne jest także szczęście. Bez odpowiedniej wiedzy i stalowych nerwów na giełdzie możemy sporo stracić.

Inflacja jest bardzo ważnym zjawiskiem w gospodarce, szczególnie szkodliwym dla oszczędności. Warto poświęcić chwilę czasu i zabezpieczyć się przed jej destrukcyjnym odziaływaniem. Do wyboru mamy bardzo szeroki wybór metod, od maksymalnie bezpiecznych do takich, na których możemy zarobić odpowiednio więcej, jednak kosztem ryzyka.

Artykuł dostarczony przez polakoszczedza.pl

(46)

Podziel się:
Tweet about this on TwitterShare on FacebookShare on Google+